Gorąca kawa, cisza i spokój, dzieci w pełni skupione na zadaniu, zajęte sobą - brzmi jak idealny przepis na popołudnie dla rodzica (ale i jego pociechy)? Zatem Drogie Mamy i Tatusiowie – zdradzam Wam sekret na chwilę dla siebie. To zabawy z koralikami. Ale po kolei…
Miniony piątek (4.02) dla „świetliczaków” miał być kolejnym dniem z cyklu zajęć „Mandala na różne sposoby”. W planie – przygotowanie przestrzennej mandali z koralików. Jednak jako że Państwa dzieci są bardzo kreatywne, a my tą kreatywność bardzo lubimy i doceniamy, powstały nie tylko mandalowe podstawki pod kubki, ale i cała rzesza ptaszków, ulubionych postaci z bajek oraz walentynkowych serduszek. Dzieci w wielkim skupieniu, z ogromną cierpliwością, prawie w zupełnej ciszy (a to w świetlicy rzadko spotykane zjawisko) układały spontanicznie różne wzory – tu górowały pierwszaki, starsi uczniowie woleli precyzyjnie odtwarzać wydrukowane wzory.
Warto dodać, że ma to również bezcenny wpływ na ich rozwój pisma - ćwiczą bowiem tzw. „chwyt pęsetkowy”, który odpowiada za prawidłowe trzymanie narzędzi piśmienniczych.
Dzieci, nieświadome tej zalety, ochoczo pracowały, a dla mnie najlepszym podsumowaniem była wypowiedź jednego z chłopców: „Nie lubię takich siedzących zajęć, ale to było super i jak fajnie cicho było i robiłem w końcu coś innego, niż Pani mi kazała, a i tak wszyscy byli zadowoleni”.
Wykonane „dzieła” mali artyści zabrali ze sobą do domów, polecam jednak obejrzeć galerię. Każda praca jest wyjątkowa!
Opracowała: Katarzyna Kempny
